Tarta ze śliwek


Tarta grzechu warta!

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam przepis na to ciasto stwierdziłam, że po prostu muszę je zrobić. Delikatne, kruche ciasto z kwaskowatymi śliwkami i delikatną słodką bezą – dla mnie to idealna kompozycja smakowa, wprost rozpływająca się w ustach. Wolę ją od tradycyjnego drożdżowego ciasta.

Dodałam też bezę w postaci małych wyciskanych rożków. Przyznaję, trochę z tym zabawy ale efekt wizualny wynagradza starania Uśmiech

Pamiętajcie aby uprzednio przygotować niezbędne akcesoria. I tak przydadzą się nam:

  • Stolnica silikonowa (do zakupienia tu - klik) lub tu (klik)
  • Wałek (do wyboru tu - klik)
  • Butelki (klik)
  • Drylownica do śliwek (klik)
  • Termometr do piekarnika (klik)
  • Patery na ciasto (klik)

PRZEPIS NA TARTĘ ZE ŚLIWKAMI

Ciasto:
250g mąki
125g zimnego masła
100g cukru pudru
2 żółtka
szczypta soli


Nadzienie:
700g śliwek
2 łyżki cukru
1 łyżeczka masła
1 łyżka mąki

Beza:
3 białka
szczypta soli
125g miałkiego cukru



  1. Do mąki z cukrem i solą dodajemy posiekaną, zimną margarynę. Mieszamy mikserem lub rękami, rozdrabniamy na kruszonkę. Dodajemy żółtka i szybciutko zagniatamy ciasto.
  2. Formę smarujemy olejem i wycieramy nadmiar ręcznikiem papierowym.  Ciasto można rozwałkować wałkiem i wyłożyć na blaszy, wylepić palcami, podnosząc brzegi. Nakłuwamy gęsto widelcem.
  3. Formę z ciastem schować do lodówki na około pół godziny.
  4. Śliwki drylujemy, świetnie nadaje się do tego nasza drylownica. Następnie kroimy w połówki. W rondelku podgrzewamy masło, dokładamy śliwki i podsmażamy chwilę. Dodajemy cukier, mąkę i smażymy do uzyskania gęstego syropu.
  5. Ciasto wstawiamy do nagrzanego do 190'C piekarnika na około 15 minut do podpieczenia i zarumienienia. Po wyjęciu ciasta, przestawiamy temperaturę na 180'C.
  6. Ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywno. Stopniowo dodajemy cukier cały czas miksując.
  7. Na ciepły spód wykładamy przestudzone śliwki i pianę z białek.
  8. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 15-20 minut po czym wyłączamy piekarnik i przy uchylonych drzwiczkach dajemy "dojść do siebie". Beza powinna być chrupiąca z wierzchu i miękka w środku.


Życzę Smacznego!